W dzisiejszych czasach ludziom zdecydowanie brakuję pewności siebie.
Każdy walczy. - Walczy o to, aby być człowiekiem bardziej śmiałym i pozytywniejszym na podgląd życia. Pomimo walki nie każdemu udaje się zdobyć cel- '' o własną osobowość'' (bo inaczej nie można tego nazwać.) Ludzie, którzy zdobyli to o co walczyli, później doceniają ludzi energetycznych, pełnych wyobraźni i nieskończonych pomysłów na siebie. Osoby nieśmiałe uważają za tchórzy i ludzkie stworzątko bez własnego zdania. Zapominając o tym, że sami nie byli poczucia własnej wartości.
Otóż, jak walczyć o siebie by spełnić się jako człowiek w różowych okularach?
Na pewno oderwać się o problemach- co jest trudne i możliwe tylko gdy naprawdę zależy nam na tym, ale po kilku dniach, miesiącach, latach ciężkiej pracy będziemy dumni z siebie.
Zapomnieć o tym, że naszą 'wadą' jest nieśmiałość.
Co najważniejsze musimy zacząć patrzeć na życie z innej perspektywy.
Musimy zapomnieć o kilku obawach i z PEWNOŚCIĄ WYRAZIĆ SWOJĄ OPINIE, CZY TEŻ ZDANIE.
Jaka jestem ja?
Moja postawa głównie zależy od sytuacji jest moment gdzie zawsze muszę się wtrącić i dorzucić swoje 2 grosze, ale istnieją momenty gdzie siedzę cicho i nie mam ochoty wyrazić swojej opinii- tak po prostu. Ciężko jest mi powiedzieć czy jestem bardziej realistką czy pesymistką. Po mimo liczenia 'punktów' zdecydowanie jestem pomiędzy. Z boku sprawiam wrażenie optymistki bujającej w obłokach. Czasami mam czarne myśli- i można byłoby mnie nazwać wtedy 'zaawansowana pesymistką' na szczęście nie zdarza się to zbyt często.[..]
W moim przypadku nieśmiałość była ogromnym problemem, ale zaczęłam z tym walczyć.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem najpewniejszą siebie osobą, ale gdy porównuje siebie jeszcze z kilku miesięcy- jestem w szoku. Tak bardzo się zmieniłam. Nie wstydzę się wyrazić swojego zdania. Jeśli masz problem z nieśmiałością- zwalcz to! Sama nie wierzyłam, że to możliwe bo przecież to wada wrodzona, a jednak!
Miłej niedzieli! ;)
Jaka jestem ja?
Moja postawa głównie zależy od sytuacji jest moment gdzie zawsze muszę się wtrącić i dorzucić swoje 2 grosze, ale istnieją momenty gdzie siedzę cicho i nie mam ochoty wyrazić swojej opinii- tak po prostu. Ciężko jest mi powiedzieć czy jestem bardziej realistką czy pesymistką. Po mimo liczenia 'punktów' zdecydowanie jestem pomiędzy. Z boku sprawiam wrażenie optymistki bujającej w obłokach. Czasami mam czarne myśli- i można byłoby mnie nazwać wtedy 'zaawansowana pesymistką' na szczęście nie zdarza się to zbyt często.[..]
W moim przypadku nieśmiałość była ogromnym problemem, ale zaczęłam z tym walczyć.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem najpewniejszą siebie osobą, ale gdy porównuje siebie jeszcze z kilku miesięcy- jestem w szoku. Tak bardzo się zmieniłam. Nie wstydzę się wyrazić swojego zdania. Jeśli masz problem z nieśmiałością- zwalcz to! Sama nie wierzyłam, że to możliwe bo przecież to wada wrodzona, a jednak!
Miłej niedzieli! ;)

