środa, 27 maja 2015

#Green School..

Czerwiec zbliża się coraz większymi krokami. Dla niektórych to ostatni czas gdzie mogą poprawić stopnie, przyjść do domu z jak najlepszymi ocenami na świadectwie i zacząć pozytywnie wakacje.
Inni zaś czekają na dzień dziecka, w którym zapewne dostaną malutkie niespodzianki. A dla mnie?
Dla mnie czerwiec jest miesiącem z różnymi dawkami nastroju. Z jednej strony cieszę się bardzo bo w dzień dziecka mam zieloną szkołę na 3 dni. Lecz patrząc z boku czerwiec będzie miesiącem pożegnań z rok starszymi rówieśnikami. [..]
Zielona szkoła, na którą jadę zapowiada się super przez duże S!
Pogoda nie będzie zła, a rozkład wycieczki, atrakcje zawarte na kartce papieru bardzo mi się podobają i nie mogłabym wyobrazić sobie pierwszej, lepszej, kilkudniowej wycieczki klasowej.



Wczoraj również dzień nie oszczędził mojej klasie atrakcji.
Na wycieczce znaleźliśmy się w pięknej, pobliskiej miejscowości z Kolegiatą, Skansenem oraz Szwedzką Górą. Miejscowość ta, oddalona jest od szkoły jedynie kilka km.
Pomimo tego bawiliśmy się świetnie!
Uciekam.. Hej kochani! :)

niedziela, 17 maja 2015

#Optymistka bujająca w obłokach.


W dzisiejszych czasach ludziom zdecydowanie brakuję pewności siebie. 
Każdy walczy. - Walczy o to, aby być człowiekiem bardziej śmiałym i pozytywniejszym na podgląd życia. Pomimo walki nie każdemu udaje się zdobyć cel- '' o własną osobowość'' (bo inaczej nie można tego nazwać.) Ludzie, którzy zdobyli to o co walczyli, później doceniają ludzi energetycznych, pełnych wyobraźni i nieskończonych pomysłów na siebie. Osoby nieśmiałe uważają za tchórzy i ludzkie stworzątko bez własnego zdania. Zapominając o tym, że sami nie byli poczucia własnej wartości. 
Otóż, jak walczyć o siebie by spełnić się jako człowiek w różowych okularach?
 Na pewno oderwać się o problemach- co jest trudne i możliwe tylko gdy naprawdę zależy nam na tym, ale po kilku dniach, miesiącach, latach ciężkiej pracy będziemy dumni z siebie. 
 Zapomnieć o tym, że naszą 'wadą' jest nieśmiałość.

 Co najważniejsze musimy zacząć patrzeć na życie z innej perspektywy. 
Musimy zapomnieć o kilku obawach i z PEWNOŚCIĄ WYRAZIĆ SWOJĄ OPINIE, CZY TEŻ ZDANIE.

Jaka jestem ja?
Moja postawa głównie zależy od sytuacji jest moment gdzie zawsze muszę się wtrącić i dorzucić swoje 2 grosze, ale istnieją momenty gdzie siedzę cicho i nie mam ochoty wyrazić swojej opinii- tak po prostu. Ciężko jest mi powiedzieć czy jestem bardziej realistką czy pesymistką. Po mimo liczenia 'punktów' zdecydowanie jestem pomiędzy. Z boku sprawiam wrażenie optymistki bujającej w obłokach. Czasami mam czarne myśli- i można byłoby mnie nazwać wtedy 'zaawansowana pesymistką' na szczęście nie zdarza się to zbyt często.[..]
W moim przypadku nieśmiałość była ogromnym problemem, ale zaczęłam z tym walczyć.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem najpewniejszą siebie osobą, ale gdy porównuje siebie jeszcze z kilku miesięcy- jestem w szoku. Tak bardzo się zmieniłam. Nie wstydzę się wyrazić swojego zdania. Jeśli masz problem z nieśmiałością- zwalcz to! Sama nie wierzyłam, że to możliwe bo przecież to wada wrodzona, a jednak!

Miłej niedzieli! ;) 






sobota, 16 maja 2015

#Krótki Majowy Butik- Haul! #1

Hejka! Po dość długiej przerwie powracam do Was z moimi skarbami z maja. Zapraszam do oglądania!




T-shirt z napisem: '' Every Girls Loves A Gentelman '' - '' Każda dziewczyna kocha dżentelmena''
Allegro- 20$








Bluza z kwiatowym nadrukiem.
Miejsce zakupu:Butik
Cena: około 60 $







Bluzka z nadrukiem.
Miejsce zakupu: H&B
Cena: 55$



Szara bluzka z dodatkiem  kokard z ' firankowego ' materiału.
Miejsce zakupu: Butik
Cena: 30$


Bluzka na krótki rękaw z bordowo-niebieskimi paskami, oraz białą kieszonką ozdobioną podobnym materiałem.
Miejsce zakupu: Butik
Cena: 45$






Łososiowa sukienka z cyrkonowymi dodatkami.
Miejsce zakupu: Butik
Cena: Około 200$




Miętowo-niebieski żakiet ze złotymi guzikami.
Cena: 110$

PODSUMOWANIE

W maju pokochałam paski oraz drobne pastelowe kolory.
Moja szafa zdecydowanie nabrała pozytywnych kolorów.




piątek, 17 kwietnia 2015

#Hi, hi, hi!

Hi people!
W ostatnich miesiącach bardzo zwróciłam uwagę na ubiór innych jak i swój, ale nie chodziło mi o to, aby dzielić ludzi na grupki tylko o kolorystykę.
 Niektóre osoby mówią, że osoby ubierające się bardziej na szaro są daltonistami życia, co nie jest prawdą.
Sama w swojej szafie mam większość ciuchów szarych, czarnych, a jestem pozytywnie nastawiona na życie...

_____________

Kolejne wiosenne dni są coraz to cieplejsze. Niedawno miałam rozkminę  czy nie żyję w innej strefie czasowej i czy nie już pełny słońca- lipiec. Ale później szybko moje myśli poszły w wiatr i pomyślałam, że przecież do wakacji jeszcze nie pełne 3 miesiące! Choć nie mam jeszcze dokładnych planów to na pewno
muszę PO PodRóżować po trasie POP&ROLL. To jest moim głównym planem. :)
A teraz mykam! Do zobaczenia niebawem! Cześć i czołem!


piątek, 10 kwietnia 2015

#Wiosenny Diy.


Heii kochani!
Można zauważyć, że ostatnio na blogach krążą wiosenne inspiracje- zwane Diy.
Aby dotrzymać tradycji. Ja również przygotowałam dla Was bardzo łatwy Diy.
Zapraszam!


Co potrzebne?
*Szklane naczynie(np: szklanka czy słoik)
*Jarzębina
*Liście, gałązki krzewu.
*Świeczka
*Woda

Przygotowanie:
Do szklanego naczynia wkładamy gałązki krzewu.
Następnie gęsto układamy jarzębinę. Po ułożeniu starannie wkładamy świeczkę.
Po zrobieniu wszystkich czynności do szklanego naczynia nalewamy wodę.
Zapalamy świeczkę, a po ukończeniu całość powinna wyglądać jak na zdjęciu wyżej.






piątek, 3 kwietnia 2015

#WIELKI POWRÓT! Co u mnie?

Heii kochani!
Dość długo mnie tu nie było, a więc jak się domyślacie musiało wypaść mi coś ważnego, bądź po prostu nie miałam czasu. Lecz nie chcę się usprawiedliwiać chcę odpowiedzieć Wam co się u mnie działo. Zapraszam na post!


Nieobecność na blogu sprawiła, że bardziej niż estetyką czy koleją zdań w notkach swój czas wolny spędziłam na bieganiu, ćwiczeniu piłki nożnej jakże innymi dyscyplinami sportu, które mnie interesują.
Oczywiście nie mówię, że bloga odstawiłam na dolną półkę. Cały czas myślałam o czytelnikach jak i o samym blogu. Lecz.. zauważalnie poprawiłam się, sam Pan trener był ze mnie dumny jak nigdy, dlatego uważam, że czasem warto uciec od rzeczywistości. 


Przez kilka dni, również chorowałam i czułam się fatalnie :(
Ta dosłownie różnorodna pogoda na dworze doprowadziła mnie do stanu: gorączka, katar, kaszel, boląca głowa. Mam nadzieje, że niedługo znowu na niebie zaświeci piękne, kwietniowe słoneczko.


Nauczyłam się jeszcze większego dystansu do siebie, jak i innych.
Fajnie jest czasami podokuczać sobie, od tak... z byle jakiego powodu, lecz z tymi najlepszymi.
Przyjaźń wtedy przechodzi pewien proces. Osoby ufają sobie bardziej. Dla niektórych może być to głupotą. Ale gdyby bardziej się zastanowić i tak znajdziemy rzecz, dla której przyjaźń jest np  -bardziej wyluzowana i dystansowa.


No i na tym kończę dzisiejszą notkę.

Z okazji zbliżającej się Wielkanocy chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia.
Do zobaczenia niebawem! :*













wtorek, 10 marca 2015

#Hejt za hejtem, hejtem stanie.

Siemaelocześć!
Ostatnio mam dużą wene, dlatego chciałabym przekazać ją wam z tym poście.. Zapraszam!


No więc tak.. Jak widać tytuł notki prawilny!
Ogólnie ludzie boją się krytyki. Ja jestem inna, dlaczego?
Można powiedzieć, że gdyby nie mój idol. Nie zaczełabym pisać bloga, ale również nie miałabym takiego dystansu do siebie. Mój idol udowadnia, że marzenia są najważniejsze i, że nic nie stanie na drodze do nawet kariery. Ludzie dostają masę hejtów i nie oszukując się każdy dostał nawet najmniejszy hejt typu przkręcona ltierka w wyrazie. HEJTOWAĆ!
Nacodzień sama widzę jak niektórzy cisną po sobie i rzecz biorąc sądze, że osoby hejtujące nie mają własnego życia, a jeśli to bardziej zajmują się czyimś niż własnym iiii......
Nienawidzą rzeczy, których nigdy nie zdobędą, oraz ludzi którymi nigdy nie będą w stanie zostać.
Można również powiedzieć, że ktoś hejtami leczy swoje kompleksy.


Z taką kryterią najczęściej spotykamy się na asku, czemu?
Bo dobry pocisk z ANONIMA, nie jest zły. :)
Rownież spotykam się z hejtami, lecz przejmuję się nim jeśli jest on od bliskiej mi osoby, a nie jakieś tępej idiotki. :)


No i raczej, aby napisać to co sądze o ludziach bez własnego życia musiałabym siedzieć nad blogiem 24/24 :)
Cześć i czołem!:*